GKS TYCHY - CRACOVIA 1:3 - 13.03.2009 r.


Galeria z meczu





Ależ były emocje.... głównie pod kasami. Bo żeby zdobyć bilet trzeba było nie lada się nastać. Szczególnie w Piątek. Niestety na lodzie nie było już tak różowo. Po czwartkowym zwycięstwie i wielu spotkaniach granych pod rząd (kochane pzhl) nasi hoekiści nie wytrzymali tępa i w piątkowy wieczór oddali spotkanie bez szczególnej walki. Emocji tak jak pisałem wcześniej najwięcej było pod kasami. Sam zdobyłem jeden z ostatnich biletów na to spotkanie. Trzeba dodać, że po modernizacji hali, wcale nie zwiększyła się jej funcjonalność. Mówię tu o miejscach dla kibiców. Miejsc jest mało, niektóre są w absurdlnych położeniach jak np. miejsca za kamerzystami (nic nie widać) lub trybuna dla vip-ów za bramką i siatką (szczęśliwie nie jestem vipem :) ). No i nie wpuszczają nadkompletu. To zrozumiałe ale łezka się w oku kręci kiedy się wspomni spotkania (sprzed wielu lat) kiedy na lodowisko wchodziło tyle ile się pomieśiło. Jedni stali na krzesełkach a inni tam gdzie się normalnie trzyma nogi :) I wchodziło tak ze 4000 tyś albo i więcej. No ale to se ne vrati :) Moim skromnym zdaniem trzeba było to cholerstwo wyburzyć i zrobić nowoczesną chalę na 5000 miejsc. Zdaje sobie jednak sprawę, że są to poborzne życzenia nie mające wiele wspólnego z rzeczywistością. Wracając do samego meczu to jak już pisałem przegraliśmy z kretesem strzelając tylko jedną bramkę. Ale udało mi się ja uchwycić na nagraniu. Póki co prezentuję zdjęcia a już wrótce krótki filmi z tego wydarzenia. I mam nadzieję że to nie koniec. W poniedziałek gramy 5 mecz. I oby rywalizacja wróciła do Tychów.

No i niestety finał nie wróci już do Tychów. Dzisiejsza porażka w Krakowie oznacza koniec marzeń. Gratulacje dla Cracovii !!!



Powrót